Orteza na kolano do biegania i na rower

Kolana mają pewną niewdzięczną cechę: kiedy wszystko jest w porządku, właściwie o nich nie myślimy. Wstajemy, schodzimy po schodach, jedziemy na rowerze, idziemy na długi spacer, biegamy po parku. Dopiero kiedy kolano zaczyna się odzywać, nagle okazuje się, że bierze udział niemal we wszystkim.

Czasami nie jest to nawet konkretny uraz. Nie było upadku, skręcenia ani spektakularnego „chrupnięcia”. Po prostu po kilku kilometrach biegu pojawia się dyskomfort. Innym razem kolano daje o sobie znać po dłuższej trasie rowerowej albo następnego dnia po intensywniejszym treningu. Bywa też, że po wcześniejszym urazie wszystko jest już właściwie w porządku, ale podczas aktywności nadal brakuje poczucia pełnej stabilności.

I właśnie wtedy wiele osób zaczyna szukać dodatkowego wsparcia.

Orteza na kolano do biegania, jazdy na rowerze czy codziennych spacerów nie musi być ciężką konstrukcją kojarzącą się z poważnym urazem i wielomiesięczną rehabilitacją. Istnieją również lekkie, elastyczne modele przeznaczone do stabilizacji stawu, które można wykorzystywać wtedy, gdy chcemy zapewnić kolanu dodatkowe podparcie podczas ruchu.

Kolano nie musi być chore, żeby czasami potrzebowało wsparcia

To ważne rozróżnienie. Ortezy kojarzymy przede wszystkim z kontuzjami. Zerwane więzadło, operacja, poważny uraz – wtedy obecność stabilizatora nikogo nie dziwi. Tymczasem istnieje cała grupa produktów przeznaczonych do znacznie bardziej codziennego zastosowania.

Bo aktywność fizyczna nie zawsze wygląda jak przygotowania olimpijczyka do igrzysk.

Czasem to trzy kilometry biegu po pracy. Czasem sobotnia wycieczka rowerowa. Czasem nordic walking, górski spacer albo powrót do ćwiczeń po kilku miesiącach przerwy. I właśnie podczas takich aktywności możemy poczuć, że kolano potrzebuje trochę więcej stabilności.

Nie oznacza to oczywiście, że każdy biegacz powinien profilaktycznie zakładać ortezę. Zdrowy, sprawny i bezbolesny staw nie wymaga dodatkowego zabezpieczania tylko dlatego, że zamierzamy pobiegać.

Jeżeli jednak pojawia się dyskomfort, uczucie niepewności stawu albo wracamy do aktywności po wcześniejszych problemach z kolanem, odpowiednio dobrana orteza może stać się jednym z elementów wspierających ruch.

Co właściwie daje orteza na kolano?

Najprościej mówiąc: dodatkowe podparcie z zewnątrz.

Nie zastępuje mięśni. Nie naprawia więzadeł. Nie usuwa przyczyny bólu. Nie sprawia również, że można bezkarnie zwiększyć dystans z pięciu do dwudziestu kilometrów tylko dlatego, że kolano zostało czymś opasane. Może natomiast stabilizować staw, zapewniać kompresję i poprawiać subiektywne poczucie pewności podczas ruchu.

W przypadku miękkich ortez znaczenie może mieć również propriocepcja, czyli – mówiąc po ludzku – świadomość tego, co dzieje się z naszym stawem podczas ruchu. Dodatkowy kontakt materiału ze skórą dostarcza układowi nerwowemu informacji o położeniu kolana.

Brzmi naukowo, ale efekt można opisać bardzo prosto: lepiej „czujemy” kolano podczas ruchu.

Bieganie i kolana – duet, wokół którego narosło sporo mitów

„Nie biegaj, bo zniszczysz sobie kolana”.

Chyba każdy początkujący biegacz usłyszał to przynajmniej raz.

Tymczasem sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Problemem nie musi być samo bieganie, lecz między innymi sposób zwiększania obciążeń, wcześniejsze urazy, technika ruchu, siła mięśniowa czy niedostosowanie treningu do aktualnych możliwości organizmu.

Najczęstszy scenariusz nie wygląda przecież tak, że ktoś spokojnie buduje formę przez pół roku.

Częściej jest tak:

Poniedziałek – „muszę zacząć się ruszać”.

Wtorek – nowe buty.

Środa – aplikacja biegowa.

Czwartek – pierwsze 5 kilometrów.

Sobota – skoro pięć poszło dobrze, robimy osiem.

A w niedzielę rano zaczyna się negocjowanie z kolanem podczas schodzenia po schodach.

Organizm lubi ruch, ale lubi też mieć czas, żeby się do niego przyzwyczaić.

Czy warto stosować ortezę na kolano do biegania?

Jeżeli kolano jest zdrowe, nie boli i nie sprawia żadnych problemów, rutynowe stosowanie ortezy podczas każdego treningu nie jest konieczne.

Inaczej wygląda sytuacja, kiedy potrzebujemy dodatkowego wsparcia stawu – na przykład w okresie powrotu do aktywności, przy poczuciu osłabienia kolana czy w ramach postępowania zaleconego przez specjalistę.

Wtedy warto zwrócić uwagę na konstrukcję produktu.

Do zwykłego biegania trudno wyobrazić sobie ciężką, rozbudowaną ortezę ograniczającą swobodę ruchu. W codziennej aktywności znacznie praktyczniejsze mogą być modele elastyczne, które zapewniają kompresję i wsparcie, ale pozwalają jednocześnie wykonywać naturalny ruch kolana.

Dobrym przykładem takiej konstrukcji jest ANTAR Orteza stawu kolanowego AT53039.

To stosunkowo prosty cenowo model, ale jego budowa jest znacznie ciekawsza, niż mogłaby sugerować cena.

ANTAR AT53039 – prosta orteza, ale przemyślana konstrukcja

W tym modelu uwagę zwracają przede wszystkim boczne spiralne wzmocnienia.

Ich zadaniem jest zapewnienie dodatkowego wsparcia kolana po bokach bez tworzenia bardzo ciężkiej i sztywnej konstrukcji. To ważne szczególnie wtedy, kiedy orteza ma towarzyszyć nam podczas normalnego ruchu.

Drugi istotny element to silikonowe wzmocnienie rzepki.

Okolica rzepki podczas biegania, jazdy na rowerze czy wykonywania ćwiczeń pracuje właściwie bez przerwy. Odpowiednio zaprojektowana konstrukcja wokół niej pomaga ustabilizować tę część stawu.

Do tego dochodzi elastyczny materiał zapewniający kompresję oraz delikatne ogrzanie kolana.

I jest jeszcze jeden element, który w praktyce ma ogromne znaczenie: materiał jest przewiewny.

Bo orteza może mieć świetną konstrukcję, ale jeżeli po kilkunastu minutach aktywności mamy ochotę ją natychmiast zdjąć, raczej nie zostanie naszym ulubionym towarzyszem treningów.

Orteza na kolano na rower – czy to ma sens?

Rower jest dla kolan interesującą aktywnością.

Z jednej strony nie występują podczas jazdy takie uderzenia o podłoże jak w czasie biegania. Z drugiej – kolano wykonuje tysiące powtarzalnych zgięć i wyprostów.

Jeśli jedziemy godzinę z kadencją 80 obrotów na minutę, mówimy o tysiącach powtórzeń tego samego ruchu.

I nagle drobny problem zaczyna mieć znaczenie.

Źle ustawione siodełko, zbyt duże przełożenie, gwałtowne zwiększenie długości tras czy po prostu powrót do roweru po zimie mogą sprawić, że kolano zaczyna protestować.

Lekka orteza może wtedy zapewniać dodatkową kompresję i stabilizację, ale nie powinna służyć do maskowania problemu.

Jeżeli po każdych 20 kilometrach boli nas dokładnie to samo miejsce, lepiej sprawdzić przyczynę niż kupować coraz mocniejszą ortezę.

Czasami rozwiązaniem okazuje się fizjoterapia. Czasami korekta ustawienia roweru. Czasami zmiana obciążeń treningowych.

Orteza ma wspierać, a nie uciszać sygnały wysyłane przez organizm.

A może orteza po prostu na dłuższy spacer?

Oczywiście.

Nie każdy użytkownik ortezy kolana jest biegaczem albo rowerzystą.

Czasem wyzwaniem jest całodzienna wycieczka. Kilkanaście kilometrów zwiedzania miasta. Spacer po nierównym terenie. Praca, podczas której przez wiele godzin jesteśmy na nogach.

I właśnie dlatego określenie „sportowa orteza” bywa trochę mylące.

Lekka orteza może być po prostu codziennym wsparciem aktywnego kolana.

Dobra orteza nie musi kosztować kilkuset złotych

Na rynku znajdziemy zarówno bardzo zaawansowane modele renomowanych producentów, kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie prostsze konstrukcje.

I nie ma w tym nic dziwnego.

Nie każdy pacjent potrzebuje przecież najbardziej zaawansowanej ortezy dostępnej na rynku.

ANTAR AT53039 jest ciekawym przykładem rozwiązania, które przy stosunkowo niewielkiej cenie oferuje kilka elementów spotykanych w bardziej rozbudowanych konstrukcjach: boczne spiralne wzmocnienia, silikonowe wsparcie okolicy rzepki, elastyczną kompresję i przewiewny materiał.

Dla osoby szukającej prostego wsparcia stawu może to być bardzo rozsądny punkt wyjścia.

Kluczowe jest jednak nie pytanie: „która orteza jest najlepsza?”, ale raczej: „jakiego wsparcia potrzebuje moje kolano?”

To zupełnie inne pytanie.

Jak dobrać rozmiar ortezy na kolano?

Tu nie warto zgadywać.

Orteza działa prawidłowo wtedy, kiedy jest odpowiednio dopasowana. Zbyt luźna może przesuwać się podczas aktywności i nie zapewniać oczekiwanego wsparcia. Zbyt ciasna może powodować dyskomfort, ucisk i sprawić, że zamiast myśleć o treningu, będziemy przez cały czas myśleć wyłącznie o tym, żeby ją zdjąć.

W przypadku ANTAR AT53039 producent przewiduje cztery rozmiary dobierane według obwodu stawu kolanowego: M, L, XL oraz XXL.

Przed zakupem warto więc sięgnąć po centymetr krawiecki i rzeczywiście zmierzyć kolano zamiast wybierać rozmiar „na oko”.

Orteza nie zastąpi mocnych mięśni

To chyba najważniejsze zdanie w całym tym artykule.

Jeżeli chcemy biegać, jeździć na rowerze i długo pozostawać aktywni, kolano potrzebuje nie tylko zewnętrznego zabezpieczenia.

Potrzebuje sprawnych mięśni.

Potrzebuje odpowiedniego zakresu ruchu.

Potrzebuje dobrze dobranego obciążenia.

Potrzebuje regeneracji.

W przypadku wielu dolegliwości kolana podstawą postępowania pozostaje odpowiednio dobrana aktywność i ćwiczenia, a orteza może być rozwiązaniem dodatkowym.

Dlatego warto myśleć o niej jak o partnerze kolana, a nie jego zastępcy.

Kiedy ból kolana powinien zaprowadzić nas do specjalisty?

Jeżeli kolano boli raz po wyjątkowo intensywnym dniu, sytuacja wygląda inaczej niż wtedy, gdy dolegliwości pojawiają się podczas każdego treningu.

Powtarzający się ból warto diagnozować.

Konsultacji wymaga zwłaszcza uraz, po którym pojawia się znaczny obrzęk, niestabilność stawu, problem z obciążeniem nogi, ograniczenie ruchomości, blokowanie kolana czy nasilający się ból.

Nie warto wtedy robić testu pod tytułem: „założę ortezę i zobaczę, czy dam radę pobiec”.

Ból jest informacją.

A orteza nie powinna służyć do tego, żeby tej informacji nie słuchać.

Kolano lubi ruch. Tylko rozsądny

Najlepszy trening to nie zawsze ten, po którym ledwo wracamy do domu.

Najlepszy jest ten, po którym organizm ma szansę się zaadaptować i pozwala nam wrócić do aktywności następnego dnia, za tydzień i za kilka lat.

Jeśli kolano potrzebuje dodatkowego wsparcia, orteza na kolano do biegania, jazdy na rowerze czy dłuższych spacerów może być praktycznym rozwiązaniem. Szczególnie wtedy, kiedy wybieramy model, który stabilizuje staw, ale jednocześnie pozwala mu swobodnie pracować.

ANTAR AT53039 jest ciekawą propozycją właśnie w tej kategorii: nieskomplikowaną, lekką i korzystną cenowo, a jednocześnie wyposażoną w rozwiązania, które trudno uznać za zupełnie podstawowe.

Bo czasami nie potrzebujemy najbardziej zaawansowanej ortezy na rynku.

Potrzebujemy po prostu dobrze dobranego wsparcia, które pozwoli nam dalej się ruszać.

A ostatecznie właśnie o to chodzi – nie o samą ortezę, tylko o spacer, kolejną trasę rowerową, trening w parku i możliwość robienia tego, co lubimy, z większym komfortem i poczuciem bezpieczeństwa.

To są wyroby medyczne. Używaj ich zgodnie z instrukcją używania lub etykietą. W razie wątpliwości dotyczących stanu zdrowia lub niepokojących wyników pomiarów skonsultuj się z lekarzem.